-  MISJE ŚWIAT  -


I.

EMMANUEL CHEYO - TANZANIA
(Projekt zakończony :-)

List od Pauliny Korneluk - Misjonarki Świeckiej SMA

"Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."  

- PAPIEŻ JAN PAWEŁ II -

"Czasami wydaje nam się, że musimy robić wielkie rzeczy albo mieć ogromne zasoby żeby pomagać innym, nie wpisując się w te realia po prostu odpuszczamy. A przecież wystarczy, żeby każdy z nas choćby minimalnie lub w miarę swoich możliwości zaangażował się w szerzenie dobra. Wspólnie możemy sprawić, że czyjeś życie stanie się prostsze i piękniejsze. Dlatego dziś pragnę zaprosić Cię, abyśmy razem zrobili coś szlachetnego dla Emmanuela. Emmanuel w tym roku ukończył studia i został nauczycielem biologii. Niestety w tanzańskich realiach państwowy nauczyciel musi czekać, dopóki rząd przydzieli mu placówkę, w której będzie mógł rozpocząć pracę. Jednocześnie nie gwarantując do tego czasu żadnego innego źródła dochodu. Poznałam Emmanuela jako bardzo uczciwego i pracowitego człowieka. Pojawiając się na naszej misji w Bugisi, nie przyszedł żebrać, prosząc o pieniądze, lecz pytając czy znajdzie się dla niego jakaś praca. W taki sposób został moim nauczycielem języka suahili. Podczas naszych rozmów poznałam jego ujmującą i dobroduszną naturę, pomimo trudnej sytuacji, w której znalazła się jego rodzina. On jako najstarszy brat ponosi odpowiedzialność za szóstkę dzieci swojej siostry. Ponieważ jest ona samotnie wychowującą matką i wdową. Jej mąż zmarł zarażony wirusem HIV, niestety ona jest nim również zainfekowana. Ale Emmanuel i jego rodzina nie poddają się, stawiając czoła wyzwaniom. Emmanuel całe stypendium, które otrzymywał podczas studiów oraz obecne zarobki przeznacza na edukację swoich siostrzeńców. Nie zostawiając niczego sobie. A przecież każdy z nas ma jakieś potrzeby... Wzruszona jego historią, z trudem słuchałam o tym, że Emmanuel myśląc o najbliższych, pokornie godzi się na problemy jakich osobiście doświadcza. Dowiedziałam się bowiem, że nie stać go na okulary, których brak dostarcza mu wielu zmartwień. Zasadniczo każdego dnia zmaga się z bólem głowy, łzawieniem oczu, niekiedy nawet nie jest w stanie zasnąć. Jednakże nie usprawiedliwia się tym i dzielnie przezwycięża codzienne trudności. Zapytałam Emmanuela o zgodę na publikację jego historii. W odpowiedzi otrzymałam list, zaadresowany do Ciebie. Zatrzymaj się na chwilę i przeczytaj (list od Emmanuela poniżej w pokazie slajdów). Pieniądze otrzymane podczas zbiórki, chciałabym, aby pokryły koszty związane z przejazdem do miasta, w którym znajduje się lekarz, wizytę, okulary oraz brakującą część do pokrycia pełnej edukacji jednego z siostrzeńców Emmanuela. Tak aby zagwarantować mu łatwiejszy start. Szacowany koszt projektu to 540 PLN. Jeżeli uda nam się zebrać więcej pieniędzy, zostaną one przeznaczone na działania na misji, o których chętnie będę Was informować. Za każde okazane wsparcie z serca dziękujemy, polecam również Emmanuela waszym modlitwom! Dziękuję bardzo! Paulina Korneluk - Misjonarka Świecka SMA"

List od Emmanuela - tłumaczenie (oryginał na zdjęciu poniżej)

"Łaska Pana i miłość Jezusa Chrystusa niech będzie z wami wszystkimi. Wykorzystuję tę szansę, żeby bardzo wam podziękować, moim przyjaciołom, którzy w różny sposób zaangażowaliście się by pomóc mi rozwiązać mój problem z oczami. Ten problem rozpoczął się bardzo wcześnie, kiedy byłem jeszcze w szkole podstawowej ale stał się bardzo poważny gdy rozpocząłem edukację w szkole ponadpodstawowej. To było przyczyną braku możliwości uczestnictwa w niektórych zajęciach oraz braku obecności w szkole przez pewien czas. Ten problem jest również przyczyną niepowodzenia w wykonywaniu różnych działań w dobry sposób. Poddałem się leczeniu ale nie pomogło mi ono na tyle aby poprawić mój stan. Teraz zmagam się z problemem słabego widzenia i bólów głowy. Z powodu wyzwań, które mnie spotykają, nie miałem możliwości aby poddać się odpowiedniemu leczeniu. Dzięki waszej pomocy, mam nadzieję, że wszystko będzie ze mną dobrze. Jestem wzruszony z powodu tego wyjątkowego rodzaju miłości jaki mi okazujecie poprzez chęć rozwiązania mojego problemu, traktując mój problem jako nasz problem. Wiem, że jesteście bardzo zajęci mnóstwem spraw, które macie do zrobienia ale zdecydowaliście się by wziąć udział w rozwiązaniu tego problemu. Nie mam nic, czym mógłbym się Wam odpłacić oprócz powiedzenia, że bardzo wam dziękuję. Bóg odpłaci się za mnie. „Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią.” Pamiętajcie również, że poprzez waszą pomoc w rozwiązaniu mojego problemu, pomagacie także wielu ludziom, którym ja będę służył. Emmanuel".


prev next


"Kochani, tuż po moim przyjeździe do Tanzanii, zachęcałam Was by wesprzeć Emmanuela. Jego historię możecie przeczytać na moim blogu (http://obleczonawslonce.blogspot.com/2017/08/emmazing-help.html). Dzięki Waszej pomocy Emmanuel otrzymał okulary, które rozwiązały wiele jego problemów a jego siostrzeniec otrzymał szansę kontynuowania edukacji.Uwierzcie mi, nigdy nie zapomnę wyrazu jego oczu, gdy spotkałam się z nim, by przekazać mu te wspaniałe wiadomości. Było w nich widać nieskrywane wzruszenie, wdzięczność i radość, które dogłębnie dotykały serca. Jeżeli jeszcze nie przekonaliście się, że dając więcej zyskujemy, zacznijcie bezinteresownie pomagać a zobaczycie jak Wasze serca zaczną się przemieniać a dni wypełniać radością. W imieniu Emmanuela i swoim bardzo dziękuję za to, czego dokonaliście. A już niebawem pojawi się kolejna propozycja i szansa, by wspólnie zrobić coś dla innych :) Paulina"

Dzięki inicjatywom Parafii, Szkół, a także indywidualnym Darczyńcom Fundacja mogła sfinansować projekt w całości, dzięki temu Emmanuel otrzymał upragnione okulary, które rozwiązały wiele jego problemów. Dzisiaj Emmanuel jest szczęśliwy i może spokojnie wykonywać swoje codzienne obowiązki, zapominając o uporczywym bólu głowy a jego siostrzeniec otrzymał szansę kontynuowania edukacji.

A MY CIESZYMY SIĘ RAZEM Z NIM :-)

Z SERCA DZIĘKUJEMY BOGU ORAZ WSZYSTKIM DARCZYŃCOM!